Na początku była przyjaźń,
później młodzieńcze zauroczenie. Rozumieli się bez słów. Wystarczała sama
obecność. Wspólne imprezy, godziny przed książkami. Przeżywali wspólnie wzloty
i upadki. Rozwód jej rodziców, problemy w szkole. Choć tak niedojrzali, nie
potrafili żyć bez siebie. Ciągle uśmiechnięci, przebojowi, z gotowym planem na
przyszłość. Nie ważne, czy świat wokół nich rozpadał się. Mieli siebie nawzajem
i tylko to miało znaczenie.
Była ona.
Był on.
Byli oni.
Była ona.
Był on.
Byli oni.
Każde popołudnie spędzone razem przeszło do historii. Był nawał nauki, obowiązków. On miał maturę i hobby, którego ona nie znosiła. Ona życie traktowała lekko, z dystansem. Nie lubiła dzielić się. Nie zauważyła lub nie chciała zauważyć jak powoli wymyka się z jej rąk. Pewnego dnia przyszedł do niej w dziwnej niebieskiej czapce i powiedział , że będzie skakać zawodowo. Nie spodobało jej się to. „Masz zamiar utrzymywać się z tego?”. „Tak, kocham to”
Zaczął jej opowiadać o
kombinezonie jaki dostał. O tym ,jak trener powiedział mu, że ma talent, a kariera
stoi przed nim otworem. Był taki podekscytowany, oczy mu się świeciły, uśmiech nie schodził z twarzy. Dlatego
wspierała go. Słuchała o telemarku, nowo wybudowanej skoczni i innych rzeczach,
które wcale ją nie interesowały. Poszła na jego pierwsze zawody, widziała jak
się denerwuje. Wtedy pierwszy raz skoki stanęły między nimi. Ona mówiła, że to
tylko zabawa, hobby i nie ma się tym tak przejmować. On wiedział, że powoli
uzależnia się od tej adrenaliny, wiatru, który uderza w jego twarz. Ona nie
rozumiała tego.
Była ona.
Był on.
Były skoki.
Byli oni.
Była ona.
Był on.
Były skoki.
Byli oni.
Powoli
przestała przychodzić na jego zawody, chciała wieść normalne, szkolne życie.
Jej dobrze szło z nauką, a jemu w sporcie. Zaczął wyjeżdżać na Puchar Kontynentalny.
Początkowo dzwonił codziennie. Później, co dwa dni. Na końcu wysyłał smsy od
czasu do czasu. Byli ze sobą z przyzwyczajenia. Nikt nie wyobrażał sobie ich
osobno. Wydawali się idealni. Pełni pasji, z dobrymi perspektywami na
przyszłość. Jednak to tylko pozory. W ich życie wdarła się obojętność. Nie
cieszyły ich te same rzeczy. Mieli różnych znajomych i zainteresowania. Kiedy w
końcu znaleźli chwile dla siebie, nie mieli o czym rozmawiać. Między nimi
powstał mur, którego nie potrafili zburzyć. Decyzja mogła być tylko jedna. Z
tego dnia zapamiętała niewiele. Parę jego słów. Żadnych wielkich emocji. I ta
niebieska czapka z napisem Wagraf, która stała się symbolem rozpadu czegoś, co
było dla niej kiedyś tak ważne.
Była ona.
Był on.
Były skoki.
Nie było ich.
Była ona.
Był on.
Były skoki.
Nie było ich.
******************
Tyle na początek. Proszę o szczerą opinię, choć wiem,że na razie zbyt dużo nie wiecie. Zostawcie linki do swoich blogów, chętnie poczytam.
Aaaaaaa! Kocham to!
OdpowiedzUsuńKiedy next? :D Zapraszam na facebooka na strone 'Stwierdzam dalekie skoki, bo Polscy skoczkowie' :p /A.
Dziękuje bardzo :) Kolejna notka powinna pojawic sie za dnia, najdalej we wtorek
UsuńTo jest świetne. Przeczytałam zaledwie prolog, a już zakochałam się w Twojej historii :) Domyślam się, że jednym z głównych bohaterów będzie Kotek :D Tak ? No cóż czekam na więcej :) Pozdrawiam :) Jeśli masz ochotę zapraszam do mnie na: http://my-dreams-world-story.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńNawet nie wiesz jak twoj komentarz mnie ucieszyl :D Narazie nie zdradze imienia glownego meskiego bohatera;) ale niedlugo wyjasni sie to. Bardzo chetnie wpadne na twojego bloga :)
UsuńO matko...Jak ja się cieszę, że na to trafiłam. Prolog zrobił na mnie ogromne wrażenie i już chcę więcej!
OdpowiedzUsuńNie mogę doczekać się pierwszego rozdziału :)
Pozdrawiam. Przy odrobinie wolnego czasu zapraszam do siebie
[fighting--for--happiness.blogspot.com]
Ciekawy prolog, który wydaje mi się być wstępem do jednej z lepszych znanych mi historii. Ładnie napisany, nie znalazłam w nim żadnych rażących błędów. Widzę ciekawy pomysł i wyczuwam, że będzie to intrygujące opowiadanie. Cóż, życzę Ci wiele weny, abyś mogła w pełni przekazać nam to, co stworzyła Twoja wyobraźnia :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam na :
lzawe-poranki.blogspot.com
jeszcze-blizej.blogspot.com
Trafiłam na twojego bloga przez przypadek! Muszę przyznać, że powoli nużą mnie "prologi" w niektórych opowiadaniach xD
OdpowiedzUsuńTymczasem ty sprawiłaś, że ja chcę, ja poczekam, ja chcę wiedzieć kto, kim będzie :)
Naprawdę zaintrygowałaś mnie swoim opowiadaniem. Dodaję go do linków i zamierzam Cię odwiedzać i komentować. Błędów nie widziałam.
Życzę Ci sporej weny, inspiracji itp.
Mam nadzieję, że ja również mogę polecić mojego bloga?
http://milosci-nie-oszukasz.blogspot.com/
Pozdrawiam!
Ech, nie wiem co się dzieje z czytnikiem < który pokazuje kto wrzucił o której godzinie itp.> nowy rozdział dlatego muszę informować, bo nie wiem komu działa ta rubryka, a komu szwankuje. Przepraszam za spam :*
UsuńU mnie 12 rozdział <3
Możesz po przeczytaniu informacji skasować wiadomość :)
Lubię ten prolog, odsłania kilka wydarzeń, nie odsłania wszystkich uczuć, wszystko przenosi na drugi plan. informuj ;d
OdpowiedzUsuńnowy ;p
http://utworzymy-pelnie.blogspot.com/
Taka mała rada: Dodaj pierwszy rozdział! xD
OdpowiedzUsuńJa już swoje zdanie wyraziłam na temat opowiadania ,a raczej jego prologu bo więcej mi nie zdradziłaś! ;p
Więc śmigaj z tym pisaniem i dodawaj cd. ;p
Do zobaczenia xD
val-di-fiemme2013.blogspot.com
zanim-zapomne.blogspot.com
Zapowiada się świetnie ;) Często tak jest, że pary nawet te najlepsze rozdzielają inne zainteresowania. Szkoda no ale tak jest. Mam nadzieje, że mimo to będą szczęśliwi. Chętnie będę czytać i jeśli możesz informuj mnie :D
OdpowiedzUsuńZapraszam też do siebie:
http://przy-tobie.blogspot.com/
No rzeczywiście - za dużo to ja teraz nie wiem.
OdpowiedzUsuńAle się dowiem, obiecuję :)
Śmigam na następny poziom wtajemniczenia^^
[http://www.skrzydlate-rece.blogspot.com]